Przestrzegam przed tym lekarzem. Sterylizował moją sunię, po zabiegu pies zmarł w męczarniach. Próbowaliśmy ja ratować w innej klinice, ale niestety nie udało się. Lekarka, która próbowała ją uratować, płakała, przekazując nam informację, że się nie udało. Pytała tylko kto wykonywał zabieg. Pan Stępień krwotok po zabiegu kazał leczyć położeniem pieska pod kołdrę. Nasza sunia (zmarła w wieku 20 miesięcy) była pod jego opieką od szczeniaka. Po tym jak poinformowałam go, że zmarła nawet nie zadzwonił. Za to niezwłocznie się skontaktował, kiedy tylko poprosiłam o wypis po zabiegu.