Szkola na słabym poziomie. Ciągle haos. Nauczyciele ciągle zmieniający się. Plan ciągle zmieniany bo musi być dopasowany do potrzeb nauczycielki -
Przecież to ona jest tutaj najważniejsza. Pani Patrycja prowadzi zajecia n
z dzieckiem na kolanach. Brak slow jesli o to chodzi. Rozumiem urok maciezymstwa ale po to sie zatrudnia lektorow. Słaba strona sanitarna szkoły. Brudno. Obietnice które składa się rodzica na pierwszych zebraniach to tylko puste słowa. Jedynie co trzyma ta szkole to super prowadzacy pan Adrian. Człowiek na prawdę na poziomie. Dzieci bardzo chętnie do niego chodzą.
Moje sugestie dla Szkoła Języka Angielskiego Patrycja Saks-Kieszek:
Zmienić podejscie do rodziców. Więcej tolerancji. Ustalic kto prowadzi zajęcia przez cały rok. Poprawa Czystości i higieny klasy i toalety. Więcej konkretów co do podliczen a nie haotuczne podliczanie przez cały rok
Co mógłby zrobić pracodawca aby poprawić atmosferę w firmie:
Nie przeszkadzać w prowadzeniu zajęć lektorom. Milsze podejście do rodzica i uczniów. To nie ich wina nie czegoś nie potrafią.