OFIARA13.01.2026 13:05
Inne
Umówili się na piątek, nie przyjechali bez informacji. Mieli być w kolejny piątek, nie przyjechali. Powiedzieli że sobota, nie przyjechali. Przyjechali bez zapowiedzi w poniedziałek, na 11 i powiedzieli że już za późno i nie zdążą. Ale wzięli się za robotę. Trzech. Na początku powiedzieli że wchodzą w okno 7 cm bo płyta fundamentowa leci i trzeba okna podnosić, ale fałszywy alarm. Może dlatego że poniedziałek... Robili jeśli tak to można nazwać do 20 godziny przy latarkach. Temperatura 0* ale panowie rozgrzani... plecami na wierzchu. Wylewka się nie udała bo piach jest głównie, żółte plamy wszędzie. W salonie który robili na końcu już sam piach bo można palcami dokopać się do ogrzewania podłogowego. Wylewka obecnie wygląda jak kretowisko. Pan miał przyjechać w sobotę zobaczyć co się wydarzyło ale jak zwykle nie słowny. Nie przyjechał. Jak zadzwoniłem i powiedziałem że powinienem zadzwonić na policję bo świadek widział jak butelki lecą w krzaki to stwierdził: "a co nie można się napić po robocie..." Butelki zabezpieczone. Ponadto okna uszkodzone, elementy plastikowe połamane, drzwi wejściowe czarna futryna Wekend za grubą kasę uszkodzone. Pan Rafał był podwykonawcą innego podwykonawcy mojego generalnego kochanego wykonawcy 😉