Maverick07.01.2025 10:06
Były pracownik
Niestety mimo wielu chęci pracy w tym miejscu nie udało mi się wytrzymać nawet miesiąca. Praca jak praca, wszędzie trzeba się narobić,ale warunki nie pozwalają na utrzymanie zdrowia psychicznego na dobrym poziomie. Szef jest podwładnym pracownika i nie jest w stanie mu się sprzeciwić. Za to "prawa ręka" robi co chce,z kim chce i jak chce. To przez niego w ciągu 6 miesięcy przewinęło się tam 8 osób,bo koleś robi z nich (usunięte przez administratora) do poniewierania,na co "szef" przymyka oczy. Drze gębę ubliżając każdemu rzuca kluczami z nerwow, wyrecza się innymi,słucha na full chamskiej muzy i nie liczy się z nikim. W samym warsztacie panuje potworny bród i chaos. Narzędzia są traktowane jak śmieci,rzucane byle gdzie. "Szef" czeka z podpisaniem umowy miesiąc czasu wiedząc,że prędzej czy później nowy odejdzie sprowokowany przez "prawą rękę" szefa. Za ten miesiąc bez umowy płaci kwotę netto (najniższą krajową). Praca trwa ok 10-12 godzin,gdzie za nadgodziny nie jest zapłacone więcej. Każdy wyjazd,a jest ich sporo nie jest dodatkowo opłacony,a potrafi trwać nawet 15 godzin. Nie polecam. Gdyby nie tamten "łeb" praca byłaby w porządku. Niestety on jest nietykalny.