Skoro tak wylewnie opisujesz sytuację, to przynajmniej bądź szczera. Po pierwsze zgoda i akceptacja dni wolnych na studia to jedno, ale nieprzerwany koncert życzeń dotyczący kiedy możesz pracować to drugie. Jeżeli Twoja definicja elastycznego grafiki to dopasowanie pracy całego zespołu wyłącznie do Twoich potrzeb, to niestety ale tak nie jest. Na rozmowie szczegółowo zostałaś poinformowana, że każdy w zespole jest równo traktowany, pod względem grafiku również. Twoje zachowanie w tej kwestii to przede wszystkim brak szacunku do innych osób w zespole, które wielokrotnie Cię zastępowały. Nie wspomnę już, że gdy Ciebie ktoś poprosił o zmianę, nigdy nie można było na to liczyć, że kogokolwiek zastąpisz. Czy tak wg Ciebie wygląda współpraca? Co do Twoich studiów - nie rozumiem jak to możliwe, że byłaś na zajęciach 2 razy, skoro wielokrotnie nie było Cię w pracy właśnie z uwagi na studia? Piszesz o szacunku i braku kultury - szkoda, że nie wspominasz, że osobiście używasz niecenzuralnych słów w kontaktach z przełożonymi, jesteś bezczelna a poziom rozmowy naprawdę nie przypomina merytorycznego ustalenia czekogolwiek.
Wiatrak o którym wspominasz - został kupiony. Więc również w tej kwestii Twoja ocena mija się z prawdą.
Naprawdę nie widzę więc sensu by dalej wymieniać się argumentami. Co do zakończenia współpracy - to z mojej strony była informacja, żeby się spotkać a nie ustalać takie sprawy pisząc SMS bo nawet nie zadzwoniłaś. Możesz się więc z moją decyzją nie zgadzać, ale nie oczekuj, że dla jednej osoby, która zwyczajnie nie ma czasu na pracę, (bo albo twierdziłaś, że masz studia albo swoje plany), będę podporządkowywać pracę kilku innych pracowników, że będę się godzić na Twoje zachowanie, brak szacunku i wieczne doszukiwanie się problemów. Życzę więc powodzenia w innej firmie.