Do wyżej wymienionego gościa (na "Pana" nie zasłużył i celowo używam małej litery)
trafiłem w sierpniu z polecenia. Polecono mi go bo podobno fachowiec.
Pierwszy telefon - kazał dzwonić jutro.
Dzwonię dnia następnego - proszę się kontaktować jeszcze raz jutro.
Dzwonię trzeciego dnia - słyszę wymówki że ma cięzkie dni (okres) i prosze zadzwonić w następnym tygodniu...
Mówię sobie dobrze, dam facetowi szansę.
Nie chce przecież aby przyjął mnie od razu, na to nie liczę - chodzi tylko o umówienie terminu.
Dzwonię w poniedziałek po raz czwarty a ten bezczelny gość, odpowiada w szorstkim tonie
"Panie, nie mam czasu, jestem w trakcie programowania, zadzwoń pen później!".
Może mechanikiem jest.
Ale na pewno nie kulturalnym człowiekiem.
Pozdrawiam - Opel Insygnia.