Ania13.06.2025 14:46
Inne
Jestem bardzo rozczarowana wizytą u neurologopedy w ramach NFZ. Czekałam z córką (3 lata i 4 miesiące) ponad rok na termin, licząc na realną pomoc i rozpoczęcie terapii. Córka ma za sobą poważne zabiegi laryngologiczne (wycięte migdałki, dreny w uszach), a mimo to została potraktowana bardzo pobieżnie.
Już od początku wizyty Pani logopeda powtarzała, że jest zmęczona — mimo że była dopiero godzina 13:00, a rozpoczęła pracę o 8:30. Cały czas patrzyła na zegarek i powtarzała, że „czeka kolejny pacjent”, że „musimy już kończyć”. Nie było ani chwili skupienia na dziecku, żadnej diagnozy z prawdziwego zdarzenia, żadnego planu działania.
Na zakończenie usłyszałam tylko, że możemy zapisać się na kolejną wizytę… we wrześniu (bo Pani ma już wakacje). W rejestracji okazało się, że najbliższy wolny termin to listopad. Byłyśmy w czerwcu na wizycie pierwszej. Zamiast terapii czy chociaż jednych zajęć — dostałam plik kartek z instrukcjami, jak samodzielnie wykonywać masaże twarzy dziecka w domu.
Czułam się zlekceważona, a moja córka potraktowana przedmiotowo — jak kolejny numer w kolejce. Brak empatii, zaangażowania i profesjonalizmu. Nie polecam — szczególnie rodzicom, którzy naprawdę chcą pomóc dziecku i liczą na specjalistyczne wsparcie.