Mialam okazje spotkac drugi raz ,,Pania Doktor" na izbie przyjedz Szpitala przy ul. Koszarowej we Wrocławiu. Byłam z osobą starsza z demencja. Pierwszy raz odmowila nam przyjecia w marcu. Za drugim razem również nieprzyjemna, hamska, bez podejścia do pacjenta. Nie zbadajac stwierdziła że nie ma potrzeby przyjęcia do szpitala. Już drugi raz. Gdzie osoba starsza ma problemy z zoladkiem, wymiotami, biegunka. Wazy 37 kg i ciągle spada z wagi.
Sama musialam kazac jej zbadać pacjenta a ona kazała opuscic mi gabinet. Okazało się że ja przyjęła i dzień później operowali ja z powodu niedrożności pokarmowej. Takich lekarzy jak ona (usunięte przez administratora)