Firma szukała doradcy ubezpieczeniowego na umowę zlecenie. Można było pracować zdalnie lub w biurze, a zarobki były prowizyjne bez limitu. Oferta obejmowała szkolenie od podstaw i wsparcie mentora.
Jak z prowizjami w tej firmie – czy realnie można było dobrze zarobić na początek? Jakie mieliście doświadczenia z wdrożeniem, ile faktycznie trwało szkolenie i czy można było liczyć na wsparcie?