Jako były pracownik, podobnie jak wypowiadający się poniżej P. Krystian, pozwolę sobie na zrecenzowanie:
1. Firmy
2. Pracodawcy/szefa, będącego rzeczywistym właścicielem (nie jak mówi złudna nazwa, żona)
3. Pracy i funkcjonowania w tym miejscu
Firma jest pseudofirmą, typowym "janooszexem", jakich jest w Polsce mnóstwo w sektorach i gałęziach. Typowy dorobkiewicz, dla którego najważniejsza jest wydajność i jego prywatny zysk. Zasady bezpieczeństwa, prawo oraz sam kierowca nie mają żadnego znaczenia Flota dość bogato wyposażona (większość ciągników marki Scania).
Szef, będący jednocześnie kierowcą w całym tym pseudobiznesie jest największym (usunięte przez administratora) pracy w tym miejscu. Gość z (usunięte przez administratora) Jeżeli nawiążecie z nim jakiś dłuższy dialog - potrafi regularnie dzwonić i dyskutować, poruszając bardzo absurdalne i irracjonalne tematy. Najczęściej narzeka, jak to mu jest źle, jak to biznes jest niewydajny. "Janusz zawsze dokłada do interesu, a firmę oczywiście trzyma tylko z dobrego serca - bo chłopcy muszą gdzieś jeździć". Regularnie kierowcy muszą słuchać, jak to jest źle, jak ciężko i że transport się nie opłaca, a jednocześnie doposaża swoją flotę w nowe zestawy z górnej półki. Człowiek ten ma problemy natury psychicznej i potrafi mówić jedno, np. kazać jechać w dane miejsce, by następnego dnia rzucić hasło: A KTO CI KAZAŁ TAM JECHAĆ. Jeśli się mu pozwoli, to nie szanuje pracowników (informacje zaczerpnięte od innych współpracowników w różnych okresach). Wypłaty nigdy nie są na czas, ale o tym za chwilę.
Przepracowałem w tej firmie 13 miesięcy, z przerwami. Na początek warto nadmienić, iż "Mr. Lucas" przyjmuje kierowców za stawki, jakie obecnie są w przewozie rzeczy na trasach międzynarodowych dla kierowców z prawem jazdy kat. B. Zaczyna swoje płace od 300 zł, tylko po to, by po długich i żmudnych miesiącach ciężkiej pracy podnieść ją do śmiesznych 360-370 zł. To już samo w sobie powinno dawać do myślenia.
Spedycja i jej funkcjonowanie to kolejny punkt w tym abstrakcyjnym międzynarodowym (usunięte przez administratora) Spedytor jest z pochodzenia Ukraińcem, czasem zdarzała mu się niemożność wypowiedzenia w pełni w języku polskim, ale to najmniejszy problem. Logistyk pracuje tak, jak wymaga od niego właściciel firmy - wyłapuje najlepsze z punktu widzenia firmy zlecenia i resztę ma gdzieś. Nie ma możliwości, by udzielił jakichkolwiek wskazówek, czy pomocy. W razie komplikacji kierowca jest zdany na siebie i musi sobie radzić. Nieprzestrzeganie czasu pracy kierowców, wymagania, by dojeżdżać 1500 km w ciągu jednej doby, to tylko część "uroków" w tym miejscu.
Totalny brak szacunku do pracy - kierowca jest jak pies, ma warować 24h i czekać na wiadomość. Brak odezwu ze strony spedycji, która nigdy nie informuje, czy danego dnia będzie jakiś ładunek, czy też nie. Gwarantuję, że po przepracowaniu w takim miejscu kilku miesięcy, mając słabe nerwy, można za to przypłacić zdrowiem, nie tylko fizycznym (które jest niszczone regularnie), ale również psychicznym, gdyż w takich warunkach po prostu można oszaleć.
W kwestii śmiesznych i abstrakcyjnych płac - nie dość, że stawki są dla kierowców busów, to jeszcze nigdy nie są wypłacane na czas i w całości. 10-12 dni spóźnienia oraz kilkaset złotych mniej, to standard w Borowik Business Company. Do tego dochodzi kwestia nieodpłatnej służalczości, tj. prowadzenie pojazdów do mechanika (z każdą naprawą do innego, tak, by dla firmy było taniej, a kierowca miał 2 dni "co robić"), zabieranie, odstawianie pojazdu, dbanie, by cokolwiek z narzędzi i rzeczy przydatnych w nim było...
Podsumowując, JEST TO FIRMA, KTÓRĄ NALEŻY OMIJAĆ. NIE ISTNIEJĄ TU PRAWA PRACOWNICZE, KODEKS PRACY, ANI ZAPISY USTAWY O CZASIE PRACY KIEROWCÓW. NIE MA PŁATNYCH URLOPÓW (urlop odbywa się w trakcie zjazdów do domu bez wypłaty wynagrodzenia). WYNAGRODZENIE ORAZ FUNKCJONOWANIE WOŁA O POMSTĘ DO NIEBA
Możnaby pisać godzinami, ale nie ma to większego sensu...
P.S. Aż dziwne, że nikt nie doprowadził jeszcze tego (usunięte przez administratora)do bankructwa, a grzybowi biznesmeni nie ogłosili bankructwa