Co do leczenia nie miałam nigdy zastrzeżeń, natomiast traktowanie pacjenta… o zgrozo rodem z PRLu.
Przez kilka lat średni czas oczekiwania na (umówioną!) wizytę: 2-3h. Wizyta kosztuje 150 zł, co warto dodać. Problem ten dotyczy także pozostałych lekarzy. Niestety pazerność medyków na Gajowej nie zna granic, pacjenci są umawiani w tak małych odstępach czasu, że dochodzi każdorazowo do opóźnień po 2-3h, co by absolutnie lekarz nie stracił tych 150 zł za 15-minutową wizytę… Za każdym razem miałam takie ‘przygody’, podobnie jak wielu innych pacjentów – znajomi, rodzina etc.
Na domiar złego panienki w recepcji (które chyba ominął rok 89 i zmiana ustroju w Polsce.)uznają 3-godzinne opóźnienie za „normalne” argumentując, iż „to wina pacjentów, ponieważ przeciągają wizyty”. No skoro lekarz każe zapisywać pacjentów w 10-minutowych odstępach, to faktycznie, pacjent z poważnym schorzeniem powinien uwinąć się najlepiej w 5 minut… Jakiś kosmos.
Zgroza, doprawdy zgroza leczenia w XXI w. Polecam każdego innego prywatnego dermatologa a tę przychodnię to omijać szerokim łukiem.