Jako była klientka kursu florysta mogę stwierdzić, iż uczęszczanie do szkoły daje praktyczne i teoretyczne podstawy florystyki. Jeśli jesteś laikiem i chcesz zacząć przygodę z florystyką jak najbardziej polecam ten kurs, jeśli zaś masz za sobą podstawy/pracujesz w kwiaciarni i chcesz poszerzyć umiejętności wybierz inną szkołę lub wyższy poziom kurs (mistrz florystyki) - oczywiście w szkole nie zostaniesz poinformowana/y iż możesz podejść do kursu mistrzowskiego z oczywistych przyczyn.
Szkoła ta była pierwszą szkoła florystyczną w Polsce i wydaje się iż lata świetności ma za sobą. Myślę, iż wiele zajęć i wiedzy jest pomijana. Mimo dużych kosztów za kurs, autorzy prac nie mogą zabierać ich ze sobą, a od czasu prowadzenia przez właścicielkę kwiaciarni wiele prac trafiało właśnie do tego punktu.
Kurs kończy egzamin państwowy, podczas którego wykonywane są przepiękne prace florystyczne. Oczywiście, ani przygotowania do egzaminu w szkole, ani koszt konsultacji a tym bardziej sam egzamin nie wchodzi w cenę kursu - co generuje bardzo duże, dodatkowe, kilkutysięczne koszty finalne za sam egzamin, których z pewnością nie spodziewa się żaden z kursantów podchodzący do kursu bo nie jest o tym informowany. Część rzeczy takich jak: stoły, naczynia można wypożyczyć w szkole, ale zdecydowanie to kropla w morzu potrzeb. Prace są wielokrotnie zmieniane przez prowadzącą - jak i w moim przypadku. A jeśli uczeń nie rozumie pracy jak może ją wykonać z bezbłędnie? Oczywiście nie brakuje 'faworytów; których prace są omawiane dogłębnie a nawet wykonywane od a do z przez panią M, nie brakuje też osób które pomimo potrzeby pomocy jej nie otrzymują. co uważam za naganne zachowanie, ponieważ uczeń jest uczniem i każdy ponosi ten sam wydatek za uczestnictwo w kursie.
Zdecydowanym plusem jest to iż podczas kursu można poznać mniej lub bardziej sympatyczne osoby i poszerzać znajomości we florystycznym świecie.