Firma szukała architekta/architektki wnętrz na pełen etat. Wymagali biegłej znajomości AutoCAD i SketchUp oraz doświadczenia w prowadzeniu projektów od koncepcji po nadzór realizacji. Oferowali stabilną umowę, rozwój i udział w prestiżowych projektach.
Jak naprawdę wyglądała współpraca z zespołem i podejście do kreatywności? Czy te "prestiżowe projekty" faktycznie były warte uwagi i jak wyglądały realne możliwości rozwoju?