Dziecko bez taty20.12.2024 18:01
Inne
Pani adwokat odebrała mi syna. Od paru lat mimo praw rodzicielskich nie moge sie niczego dowiedziec o synu. Niebawem kolene święta kiedy mama syna nie bedzie chciala przyjąc prezetu dla dziecka jak co roku. Syn po urwanych kontaktach z tatą musiał uczeszczać do psychologa. Aktualnie nie wiedziałem syna póltora roku. Nie wiem ile ma wrostu jaki numer buta czym sie interesuje. Syn izolowany jest także od dziadków ze strony taty. Dzadek ze strony taty nie widział wnuczka od paru lat. Mama dziecka nie udziela informacji o dziecku i straszy mame od strony taty ze jak pojdzie do sadu zeznawac nie zobaczy dziecka.
Najbardziej przykre było kiedy mama poprosiła zebym prezent na dzien dziecka dał pod sądem 1 czerwca. Kiedy jednak usiłowalem go przekazac mama sie rozmyslila i nie chciala nawet wziąc prezentu na skutek zachowania Pani Tatuchy kttóra nie tylko nie dożyła do przekaznia przezentu lecz wchodziła pomiedzxy rozmawiajacych rodziców przobujac im przewac rozmowę.
Dodam że Pani Tatucha jest mediatorem. Przed przejeciem sprawy przez Pania Tatuche dziecko miało kontakt z tatą czekało na niego wybiegało po schodach a rodzice umieli sie pporozumiec czy spedzic czas na spacerze.
Od czasu kiedy sprawę wzieła Pani Tatucha jest kompletna niezgoda brak zaufania brak kontaktu brak udzielania informacji o dziecku. A tata postrzegany jest jako zbedny.
Mam wrazenie biorac zachowanie Pani Tauchy poza salą sądową iż celem jej działan nie było wygranie sprawy lecz zniszczenie stosunków rodzicielskich oraz odcięcie taty od dziecka. Czy mediator ktory organicznie ma chec budowania zgody oraz adwokat ktorego obowiazuje podstawowa etyka wciska sie miedzy rozmawiające osoby usiłując za wszelką cenę przewac rozmowę?
Jako rodzice mamy zniszczone podstawy nawiazania wspolnych wysilków przy dziecku takie jak zaufanie czy nastawienie a dziecko żyje tak jakby nie miało jednego rodzica i jego rodziny.