Na szczęście była pracownica26.02.2024 21:56
Były pracownik
Odradzam tych pracodawców pod każdym względem i każdą z ich 3 restauracji w Łodzi - Teremok, Jurtę i Lokalove aka Pizzaland. Nawet nie wiem od czego zacząć, żeby nakreślić co było nie tak - począwszy od braku umowy ze względu na o wiele niższą płacę niż najniższa krajowa, niewymagania książeczki sanepidowskiej przy przyjmowaniu do pracy z żywnością, przez kompletny brak kompetencji do prowadzenia lokali gastronomicznych, zwłaszcza tych nakierowanych na najmłodszych klientów, a skończywszy na tym, iż właściciele restauracji w obliczu problemu, jakim było przypadkowe rozmrożenie zamrażarki m.in. z lodami, kazali wszystko ponownie zamrozić. Jeśli Państwo nie wiedzą z czym wiąże się ponowne zamrożenie lodów na bazie śmietanki - proszę sobie poczytać.
Państwo Wodopjanowie to nieprofesjonalni ludzie, mieszający sprawy prywatne z zawodowymi, kompletnie nieumiejący zarządzać zespołem pracowników i wymagający rzeczy wychodzących poza obowiązki pracownicze (jak np. odbieranie prywatnych paczek z paczkomatu). Mało tego - w obliczu braku umiejętności komunikowania się - kłamią, a pracownicy prawdy dowiadują się od osób trzecich i to przypadkiem.
Pracodawcy wykazują się kompletnym brakiem szacunku wobec swoich pracowników, zabierają im dni pracownicze z dnia na dzień bez uprzedzenia, nie są godni zaufania. Nie informują o swoich problemach i nie próbują znaleźć rozwiązania korzystnego dla obu stron (czyt. zarówno pracodawcy, jak i pracownika), tylko bez wahania zwalniają ludzi z nia na dzień, również przez telefon.
Do tego wszystkiego - rzekoma pani manager wymaga testów psychologicznych od pracowników, których wyniki nie są konsultowane z dyplomowanym psychologiem, co jest niezgodne z prawem. Testy są obowiązkowe dla kandydatów, jak i również dla obecnych pracowników. Kpina.