Jacek21.11.2020 11:13
Inne
Zadzwoniłem do gościa z chęcią zakupu auta ,spytałem czy jest możliwość dowiezienia samochodu do Zielonej Góry (oczywiście miałem na myśli PŁATNĄ "PRZYSŁUGĘ-USŁUGĘ") ... jestem ZDECYDOWANYM klientem , i chcę kupić jakiegoś Pewniaka , a nie mam możliwości dojazdu swobodnie , ze względu na to , że mój samochód jest obecnie w serwisie . Uważam , że nie przeszkadza spytać o to czy sprzedający ma szczere chęci sprzedaży , i co za człowiek kryje się poza pięknie wizualnym wizerunkiem lśniącego obiektu pożądania :))))) dobrze byłoby wiedzieć ,czy "autko" dojedzie choćby te 50 km na własnych kółeczkach do mnie , gdzie na rozgrzanym silniku ,i skrzyni biegów (która z reguły musi być rozgrzana, aby sprawdzić ,czy przypadkiem nie szarpie ..... co jest klasyczną przypadłoscią tych skrzyń , szczególnie w AUDI A6 C6 ... i Allroad na co uzyskałem kótką i dość opryskliwą odpowiedz, że "NIE" , ... chciałem uzyskać więcej informacji na temat pojazdu , więc grzecznie poprosiłem o nr VIN ... Na co Pan Piotr prostolinijnie odpowiedział, że nie poda mi numeru VIN , bo mogę sprawdzić sobie go na miejscu ..... po czym stwierdził , że nie wyglądam na zainteresowanego ..... i rozłaczył się ..... / Dodam , że samochód reklamowany jest jako BEZWYPADKOWY ..... chyba wypadałoby sprawdzić nr VIN przed podejściem do nawet samej podróży w kierunku sprzedającego ...... Dzieciak ? Kombinator? czy .......... co tam jeszcze ?????
SANOWCZO ODRADZAM .....