Niniejszym składam oficjalną opinię dotyczącą wizyty u Pani Doktor Żurakowskiej, która prowadziła pacjentkę onkologicznie.
Pacjentka choruje na raka złośliwego i była leczona chemioterapią (tzw. „czerwoną”). Niestety, w wyniku zastosowanego leczenia doszło do poważnego pogorszenia stanu zdrowia oraz ciężkiego powikłania. Sytuacja ta jest dla pacjentki ogromnie obciążająca zarówno fizycznie, jak i psychicznie.
Podczas wizyty, w której uczestniczyłam jako osoba towarzysząca i upoważniona, sposób komunikacji oraz zachowanie Pani Doktor były, w mojej ocenie, skrajnie nieempatyczne i pozbawione podstawowego szacunku wobec pacjenta i jego bliskich. Po przedstawieniu powikłań zalecono jedynie opiekę paliatywną oraz wykonanie rezonansu miednicy małej, bez okazania wsparcia emocjonalnego czy próby spokojnego wytłumaczenia sytuacji. Usłyszałam tylko Co Pani chce wiedzieć? Ona nigdy z tego nie wyjdzie- patrząc w monitor…
W momencie, gdy wróciłam do gabinetu, chcąc zadać dodatkowe pytania – również po to, aby oszczędzić pacjentce dodatkowego stresu – zwróciłam się uprzejmie do Pani Doktor z prośbą o możliwość krótkiej rozmowy. Nie uzyskałam jednak realnej odpowiedzi – Pani Doktor, nie odrywając wzroku od monitora, odpowiedziała jedynie „nie wiem…”, pozostawiając mnie w stanie silnego niepokoju, dezorientacji i poczucia całkowitego braku wsparcia.
Dodatkowo zostałam potraktowana w sposób, który odebrałam jako poniżający – zostałam zapytana, czy jestem osobą upoważnioną oraz wylegitymowana, mimo że od początku wizyty byłam obecna przy pacjentce i zostałam wcześniej wprowadzona oraz zaakceptowana przez lekarza jako osoba towarzysząca.
Takie zachowanie wobec osób znajdujących się w ekstremalnie trudnej sytuacji życiowej, gdzie w grę wchodzi zdrowie i życie, jest niedopuszczalne. Pacjenci onkologiczni oraz ich bliscy wymagają nie tylko leczenia, ale również empatii, zrozumienia i poczucia bezpieczeństwa.
Jako opiekun osoby chorej miałam okazję bezpośrednio doświadczyć sposobu pracy i podejścia Pani Doktor Żurakowskiej. Uważam, że osoba prezentująca taką postawę nie powinna pracować na oddziale, gdzie pacjenci znajdują się w tak delikatnym i wymagającym szczególnej troski stanie.
Wyrażam głębokie rozczarowanie oraz sprzeciw wobec takiego traktowania pacjentów i ich rodzin. Nikt nie powinien doświadczać braku szacunku i empatii w chwili, gdy najbardziej potrzebuje wsparcia.