Firma bazuje na obecnej koniunkturze popytu zleceń. Przyjeżdża bardzo szybko na tzw. oględziny zlecenia. Następnie przez 3-4 tyg nie można doprosić się wyceny, w między czasie jeżeli znajdą klienta większymi i mniej skomplikowanymi metrami, przestają odbierać telefony a w rezultacie mówią, że tego nie zrobią.
Właściciel musi jeszcze dorosnąć by wiedzieć jak szanować klienta.