Ostrzegam pacjentów przed wizyta u Pani Faligowskiej. Wizyta polegała na dementowaniu każdej diagnozy poprzednich lekarzy, nie zrobiła USG, z wielkim bólem wystawiła skierowanie tylko na TSH. Nie odpowiadała na moje zapytania merytoryczne dot. Oczywiście tarczycy i chorób współistniejących. Nie miała wiedzy na wiele tematów medycznych, aby jej nie zaskakiwać pytaniami stosowała odpowiedzi te same jak zacięta płyta, totalnie nie związane z zapytaniem. Brak wiedzy, kompetencji, osobowosć fatalna, czekała kiedy wyjdę z gabinetu. Obraża lekarzy stosując skrót medyczny przed swoim nazwiskiem. Nie leczy, lecz odhacza wizyty za co jej płacą. Dodam jedna z jej wypowiedzi, będzie Pani miała dobre wyniki tarczycy latem, bo jest słońce, a ja nie mam tarczycy!