Firma szukała specjalisty ds. ubezpieczeń i turystyki na dodatkową umowę zlecenie, stacjonarnie. Wymagane było doświadczenie w pracy biurowej i znajomość geografii oraz minimum dwa wyjazdy za granicę. Oferta obejmowała pół etatu z możliwością zwiększenia wymiaru.
Jak wyglądała praca w tej firmie? Czy rzeczywiście dało się pogodzić zadania z inną pracą albo studiami i jak szefostwo podchodziło do studentów?