.....31.08.2023 12:00
Inne
Dwa lata temu poprosiłem o przegląd pieca, Pan Piotr Głąb przyszedł, zszedł do piwnicy, zapłaciłem żądaną kwotę (200 zł) i wyszedł.
Po półtorarocznym remoncie domu okazało się, że piec grzeje z przerwami, na ciepłą wodę czeka się 5 minut, potem piec gaśnie i tak bez końca. Czyli nie działa.
Parę dni temu dowiedziałem się, że muszę kupić nowy piec bo do tego typu nie ma części i będę musiał wydać 6500 zł. Tak powiedział mi pan Głąb.
W końcu od szefa innej firmy dostałem telefon do pana, który przyszedł, otworzył piec i wyczyścił go po prostu! Za 400 zł, nie 6500 zł. Zdradził mi też jaką praktykę stosują panowie instalatorzy. Przychodzą, zaglądają do wnętrza, piec grzeje, więc zamykają go i kasują klienta. Nie informują, że piec MUSI być po roku, dwóch latach wyczyszczony!
Klient ufa, że serwisant serwisuje piec.