Sporo można by powiedzieć o tym miejscu, a jedyną pozytywną rzeczą jest dobry zapas herbat. Z samym Szefem za wiele wspólnego nie miałam, raczej odbierałam go neutralnie. Problem jednak siedział w pomieszczeniu obok. Pani Główna Księgowa, Kierowniczka. Wiedzę ma ogromną, to fakt. Traktowanie przez nią pracowników? No tutaj już gorzej. No chyba, że jesteś jedną/jednym z ulubieńców, to wolno Ci zdecydowanie więcej. Popełniasz błąd. Lubi Cię? Spoko, załatwimy to tak, że nikt się nie dowie. Nie lubi Cię? Pół Kancelarii postawione na nogi, omawianie błędu na forum, ośmieszanie. Na nic się zdają tłumaczenia, rację ma tylko Pani Główna Księgowa. Mówią o sobie, jesteśmy jednym teamem. Ten team kończy się w momencie, kiedy Cię nie lubi, a masz jakiś problem. Radź sobie sam. Co do samego zespołu... Obgadywanie na każdym kroku, wyśmiewanie, wytykiwanie palcami na forum. Zgłaszasz, że masz za dużo Klientów i się nie wyrabiasz. Lubi Cię? Momentalnie pół Kancelarii postawione na nogi i pomaganie. Nie lubi Cię? Masz problem, radź sobie. Nie angażujesz się w jakieś rozmowy prywatne w czasie pracy, bo chcesz się skupić na swojej pracy i nie czujesz potrzeby uzewnętrzniania się? Źle. Angażujesz się? Świetnie, lubimy to! Mnóstwo sytuacji w których pracownik,którego zespół nie zaakceptował, jest ośmieszany, gnębiony. Generalnie odejście z tego miejsca pracy było jedną z najlepszych decyzji w życiu