Lekarz chirurg mówiący, ze pracuje na onkologii. Przyjechaliśmy z mama- nowotwór trzustki z przerzutami na wątrobę i otrzewna z mocnym bólem mimo podawanych przeciwbólowych przez więcej niż 4h a doktor odmawia zrobienia podstawowych badań. Na prośbę zrobienia tk albo usg żeby sprawdzić co się dzieje w środku odpowiada „ ja wiem co jest w środku jest rozsiany nowotwór nic innego tam nie ma”. Jesteśmy pod opieka hospicjum domowego, lekarka prosiła żebyśmy przyjechali do szpitala sprawdzić czy nic nie dzieje się w środku a okazuje się ze w szpitalu w Wołominie nie robią nawet USG a do tomografii lekarz Katarzyna Mech podstaw nie widzi..