.13.12.2024 02:39
Były pracownik
Na początku współpracy firma wydawała się być rzetelna i profesjonalna. Zarobki dobre. I to tyle z plusów. Typowe małe przedsiębiorstwo, gdzie każdy ma coś do powiedzenia na temat drugiego. Oczywiście najlepiej za plecami. Wszystko co robisz, robisz według „przełożonej” źle po to, aby według szefa podczas jej nieobecności było dobrze. Potem jednak jest źle na tyle, że dowiadujesz się o nieprzedłużeniu umowy o 16:00 dnia, w którym się kończy. Oczywiście bez żadnych wcześniejszych upominań itd. Uwagi „przełożonej” mocno bez pokrycia. Chyba aż na tyle, że po zakończeniu współpracy i tak wykorzystuje przygotowane przeze mnie materiały. Kwintesencją było nieprzedłużenie umowy, o którym dowiaduje się na koniec jej ostatniego dnia i informacja, że moja „przełożona” poszła do domu więc się z nią już nie spotkam. Oczywiście dziękuję za tą świetną informację. Jeszcze lepiej gdyby była prawdziwa, a Pani nie chowała się w firmie haha. Chłopaki na hali produkcyjnej chwalą pracę, więc takie cyrki chyba tylko w biurze. Szkoda, że dwóch szefów tak do tego podchodzi, bo wydawali się być fajnymi ludźmi, z którymi można się dogadać. Niestety rozłożyli ręce, a na moje stwierdzenie, że zostałam bardzo niesprawiedliwie i niedobrze potraktowana usłyszałam „wiem”. Długo zastanawiałam się czy coś tu pisać, domyślam się, że dostanę odpowiedź skrupulatnie konstruowaną przez Panią „przełożoną”. Cóż…wezmę to na klatę :)