Niestety przed rozpoczęciem współpracy ze Sławomirem Opaskiem nie zapoznałem się z opiniami jego klientów. Moja sytuacja okazała się praktycznie taka sama jak w przypadku wielu innych osób.
Pobrał zaliczkę i obiecał wykonać projekt w ciągu 1,5 miesiąca. W rezultacie po 6 miesiącach ciągłej walki przekazał „projekt”, którego nie dało się wykorzystać do budowy domu jednorodzinnego o powierzchni 230 m².
Kiedy zacząłem rozmawiać z nim o uwagach do projektu, okazało się, że mimo przedstawiania się jako inżynier, praktycznie nie rozumie branży budowlanej. W efekcie musiałem samodzielnie poprawić projekt i przekazać mu materiały jedynie do formalnego opracowania. Nawet podczas zwykłego przerysowywania popełnił wiele błędów.
Dopiero po 9 miesiącach udało się złożyć projekt do starostwa do weryfikacji. Następnie przez kolejne dwa miesiące próbował usuwać braki formalne. Później pojawiły się następne uwagi do projektu — i dalej wszystko wyglądało dokładnie tak, jak opisują to inni klienci.
Moje doświadczenie ze współpracy było skrajnie negatywne.