Haha wszedłem z ciekawości sprawdzić starą firmę i takie komentarze tu widzę, że też dodam coś od siebie. Pracowałem tam długo i wszystkie komentarze tutaj to prawda, tj:
-toaleta na korytarzu, na dworze
-stołówka w postaci krzesełka i biurka, obmurowana kartonami z każdej strony (z 0.5 m odstępu może)
-kierowniczka M. mocno mnie psychicznie wykańczała. Współpraca z nią była ciężka, ale mimo to dużo w firmie robiła (ale to głównie przez to, że brak tam było automatyzacji i dużo czasu zabierały rzeczy, które mógł zrobić automat)
-ja umowę o pracę miałem, ale mało kto dostawał
-szef naprawdę w porządku ale nie patrzył obiektywnie na skargi na przełożoną (z wiadomych powodów)
-w pracy raczej nie znajdziesz chwili na odpoczynek, firma idzie na ilość, nie na jakość i ilość paczek do spakowania dziennie jest ogromna
-magazyn nieadekwatny do ilości towaru, dosłownie czasami pracujesz na kartonach
-wymyślanie jakichś pseudokar za złe spakowanie towaru, gdy pakowanie wyglądało tak, że jedna osoba chodziła po magazynie i zbierała towar. Towar kładła na blacie, albo na podłodze z listem przewozowym, a reszta osób pakowała to. Nie trudno o pomyłkę przy takim systemie :D