Zawarta umowa obejmowała kompleksowe prace: wyrównanie ziemi, instalację nawodnienia, położenie trawy z rolki, wykonanie ogrodu, dwóch tarasów, dwóch podjazdów, geokratki z trawą, montaż dwóch bram (przesuwnej i skrzydłowej) wraz z furtką, a także postawienie słupków i ogrodzenia z siatki wokół działki.
Terminy: Pan Orlowski zobowiązał się rozpocząć prace na początku lipca i zakończyć w Maks 2 tygodnie. W rzeczywistości rozpoczął dopiero w połowie lipca, a do końca sierpnia nie zakończył żadnego etapu w należyty sposób.
Efekty prac:
Oba tarasy są niestabilne i „chodzą” pod stopami.
Podjazdy falują i nie mają odpowiedniego poziomu.
Słupki są krzywo osadzone, każdy w inną stronę.
Pozostawione zostały ogromne ilości śmieci: ścinki kamienia, elementy budowlane, cztery wielkie worki odpadów (w tym puszki po alkoholu).
W domu panował bałagan – wykonawca przebywał na miejscu 3 tygodnie, prace które normalnie trwają 2–3 dni.
Na umówione wizyty nie przyjeżdżał, często nie odbierał telefonu.
Gdy w końcu przyjechał na poprawki, wymienił jedną płytkę, wypił kawę i odjechał.
Rozliczenie finansowe (tylko czesciowe gdyż nigdy nie otrzymałam faktur):
Zapłaciłam ponad 23 tys. zł.
Kopie faktur, które udało mi się zdobyć w sklepie (po awanturze i postraszeniu policja), wskazują, że faktyczne wydatki na materiały wyniosły niespełna 10 tys. zł.
W mojej ocenie zostałam celowo wprowadzona w błąd i znacząco przepłaciłam. A prace za wykonane tragicznie. Gdyby kolega nie polecił - nie wiem jak - to nigdy bym nie skorzystała.
Moje doświadczenie:
Współpraca z Panem Orlowskim była dla mnie ogromnym rozczarowaniem. Prace nie zostały wykonane zgodnie z umową, w terminie ani w jakości, której oczekiwałam. Komunikacja była trudna – liczne obietnice i brak realizacji.
Moja rada:
Osobiście stanowczo nie polecam współpracy z tym wykonawcą. Proszę dobrze sprawdzać referencje i dokumenty przed podjęciem decyzji, aby uniknąć podobnych doświadczeń.