Ten (usunięte przez administratora) to porażka. W teorii wygląda to tak że płacą za pracę ma wynosić 0,25 groszy za każdy przejechany km trasy takie żeby kierowca mógł się przespać i spokojnie zrobić trasę i wrócić trasa (dłuższa i krótsza ) za przepaly oddracane A za zaoszczedzone litry pracodawca miał dokładać do wypłaty i tak dalej . W skrócie praca idealna . A w praktyce szybko okazało się inaczej nie ma miesiąca żeby wynagrodzenie było wypłacone tak jak wychodzi z km zawsze brakuje . Urlop nie istnieje ani płatny ani żaden inny. Żadnej premii za załadunki ani za zaoszczędzone litry . A nawet kiedy kierowca nie świadomie i nie specjalnie uszkodził auto musiał z własnej kieszeni naprawić auto . I to nie było jedno razowe napewno. Trasy po 3300 km na strzała bo nie ma aut . I tak bez przerwy dzień w dzień. Szczerze trzymać się z daleka od tego pracodawcy.