„Firma” w dużym pokoju stwarza pozory normalności przez miesiąc , dwa. Później zaczynają się kłopoty , wypłaty na raty , przeciąganie zjazdów kierowców do kraju.
Oczywiście szefowa to szefowa na papierze , decyzyjny jest jej mąż Paweł.
Norma 11 litrów , telefon firmowy lecz płatny , umowa z najniższą na umowie.
Kary za wszystko , obowiązek podpisania „regulaminu”
Omijać DZIAD TRANSA szerokim Łukiem