Jako rodzina osoby przebywającej w ośrodku „Biały Jar” chcę jasno napisać, że nasze doświadczenia są jednoznacznie negatywne. To, co jest przedstawiane w reklamach i opisach (usunięte przez administratora) absolutnie nie ma pokrycia w rzeczywistości. Wszystkie poniższe informacje mamy udokumentowane oraz potwierdzone.
Ośrodek nie zapewnia rehabilitacji, terapii zajęciowej ani żadnej formy aktywizacji. Mieszkańcy nie wychodzą na świeże powietrze, nie uczestniczą w zajęciach i spędzają czas zamknięci w pokojach. Zamiast opieki – jest izolacja.
Codzienne jedzenie oceniamy jako tragiczne: monotonne, małokaloryczne, niedostosowane do wieku i stanu zdrowia mieszkańców. Brakuje różnorodności, świeżości i jakości posiłków, a dostęp do napojów jest ograniczony.
Warunki opieki są skrajnie niewystarczające. Opiekunki pracują na kilku etatach i nie mają możliwości poświęcić podopiecznym czasu i uwagi. Brakuje empatii i szacunku, a zachowania personelu bywały nieprofesjonalne.
Nocą mieszkańcy pozostają bez jakiejkolwiek realnej opieki medycznej. Dyżury sprawuje właściciel, który nie posiada wykształcenia medycznego, a jego obecność w budynku nie jest stała. To naraża mieszkańców na realne zagrożenie zdrowia i życia.
Nie ma lekarza, który badałby podopiecznych, nie ma kontroli medycznej, nie ma wsparcia psychologicznego ani duchowego. Deklaracje o profesjonalnej opiece, rehabilitacji, terapii zajęciowej czy wizytach księdza są w naszym doświadczeniu fikcją.
Ośrodek jest naszym zdaniem nieprzystosowany do tego typu działalności i nie zapewnia warunków godnego życia osobom starszym. Różnica między obietnicami (usunięte przez administratora) a rzeczywistością jest ogromna.
Z pełną odpowiedzialnością NIE POLECAMY tego miejsca nikomu.