Pracowałam u tego pracodawcy przez jakiś czas i chciałabym się podzielić swoim doświadczeniem w tej pracy. Przede wszystkim chciałabym przestrzec ludzi w szczególności ludzi młodych którzy szukają pracy stałej. Dla mnie ta praca powinna być nazywana najlepiej pracą dorywczą ze względu na panujące tam warunki. Pierwsza niewłaściwa sytuacja to brak umowy. Pracodawca zatrudnia większość pracowników na czarno. Normalnie umowę mają "kierowniczki." Ewentualnie pupilki ponieważ jak kierowniczka ubłaga szefa o umowę dla swojej nowej koleżanki z pracy to zdarza się, że jest przychylny. Też liczba etatów jest podzielona( tzn jeśli odejdzie dziewczyna z całym etatem to reszta sobie go dzieli między siebie aby sobie zwiększyć na umowie etat). Jeśli chodzi o pracowników to umowę dostają wybrane osoby( tak jak wspominałam o tym wcześniej) a także trzeba spełnić wymagania aby tą umowę dostać i tak pomimo tego zwlekają z podpisaniem umowy. Często jest zatajana informacja o tym że nie dostanie się umowy tylko wychodzi to po pewnym czasie. Reszta pracowników jest proszona o to aby nie mówić tej nowej dziewczynie o tym jak jest naprawdę aby jej nie odstraszyć bo jest bardzo duża rotacja pracowników. Kierowniczka która przeprowadza rozmowę kwalifikacyjną nie wspomina nic o zasadzie umowy lub kłamie że się ją dostanie w przeciągu miesiąca. Co łączy się z brakiem umowy to każdy wie ale tutaj że raz nie ma się ubezpieczenia i dokumentu że jest się zatrudnionym to w sytuacji gdy przychodzi kontrola urzędu, pracownik zatrudniony na czarno musi opuścić teren pracy i zostać nie złapanym przez pracownika urzędu albo jeśli kontrola jest w jakiś sposób zapowiedziana wtedy pracownik nie przychodzi do pracy aby nie było problemu. Natomiast jeżeli taki pracownik jest złapany przez urząd podaje gotową formułkę którą przedstawia kierowniczka wrazie jej użycia i krycia dalej pracodawcy. Jeśli pracownik nie będzie tego przestrzegał to ponosi później za to odpowiedzialność i po "kontroli" zostaje automatycznie zwolniony. Druga sprawa to jeśli pracownik jest dopuszczony do obsługi kasy fiskalnej i obsługi klienta ma za zadanie okłamywać klienta w postaci nabijania złego paragonu to znaczy jeśli kwota przekracza przykładowo 100 zł za zakupy trzeba nabić na kasę mniejszą kwotę a jeżeli suma jest o wiele większa to tym bardziej lub w ogóle nie wybijać paragonu a jeżeli klient się domaga nawet paragonu za tą większą kwotę to jest mu kłamane w żywe oczy że paragon został nabity ale gdzieś się zapodział (przy okazji jest wykonywane przy tym dobre zamieszanie żeby wyglądało to na prawdę). Kierowniczka potrafi nawet upominać pracownika za to że nabija normalnie paragony a trzeba go nabijać w zły sposób. Ogólnie jest to praca fizyczna i czasem jest ciężko a zarobki to najniższa krajowa(tzn na rękę dostajecie tyle ile wynosi najniższa po odliczeniu wszystkich składek a mimo to umowy brak jak i opłacania składek przez szefa) gdzie dodatkowo jest tyle uchybień w zasadach BHP i zasad pracy. W przypadku zepsutej toalety "szefowi" nie śpieszyło się z naprawą awarii, woda była w całym pomieszczeniu socjalnym i ciągle trzeba było to sprzątać i wychodzić do innego sklepu aby skorzystać z toalety a w pewnym momencie był taki nieprzyjemny zapach, że jakiekolwiek posiłki spożywało się na dworze bo w kuchni nie było możliwości wysiedzieć chociaż te 5 min aby zjeść nawet kanapkę. Pracodawca ma w czterech literach dobre warunki pracy, nawet w przypadku podstaw gdzie one powinny być normalnie od ręki. Kamery są dosłownie wszędzie oprócz łazienki, nawet w miejscu gdzie pracownik spędza przerwę i konsumuje posiłek jest obserwowany przez kamerę. Ogólnie wszystko jest przekazywane od kierowniczek lub kierowniczka przekazuje informacje od pracownika, nie ma bezpośredniego kontaktu z szefostwem. Pracodawca ma dobre wtyki i opłaca wszelkie mandaty lub niedogodności i wszystko jest zamiatane pod dywan. * pseudo "ochroniarz" który jest łysy i otyły i przebywa na terenie sklepu na nowym towarze jest w ogóle obleśny i bezpośredni, że przy jakiejkolwiek rozmowie chce się wymiotować i on również bardzo chętnie pójdzie do szefa na skargę na jakaś pracownicę która nie chce z nim rozmawiać( romansować to lepsze określenie).
Z całego serca odradzam tam pracować na dłuższą metę i jakkolwiek wspierać poprzez zakupy tam:)