Firma poszukuje obecnie "tłumacza języka niemieckiego". Chciałabym zwrócić uwagę na to, że nazwą stanowiska również można wprowadzać kandydata w błąd. Mianowicie trudno nazwać tłumaczem kogoś, do zadań kogo ma należeć: "umawianie instalacji i aktywacji abonenckich", "zarządzanie połączeniami przychodzącymi", "odpowiadanie na zapytanie klienta" czy "obsługa komunikacji e-mail". Poszukują być może "konsultanta/specjalisty ds. obsługi klienta ze znajomością języka niemieckiego", z pewnością jednak nie "tłumacza" języka niemieckiego. Ponadto proponowanie komukolwiek stawki "4000-6500 zł brutto miesięcznie na umowie o pracę" (przytaczam treść ogłoszenia na popularnym portalu, zgodnie ze stanem w chwili, w której piszę ten komentarz) sugeruje nieznajomość obowiązujących przepisów (minimalne wynagrodzenie za pracę to obecnie 4666 zł).