Z punktu widzenia kandydata mogę powiedzieć, że rozmowa kwalifikacyjna w Prostar była bardzo nieprofesjonalna. Podczas rozmowy nagle do pomieszczenia wszedł jakiś starszy Pan, który jak się okazało miał swoje biurko (miejsce pracy) w kącie salki. Co chwilę wtrącał się do rozmowy i ją przerywał. Dosiadł się nawet do stołu i zaczął przeglądać moje CV komentując (w negatywny sposób) moje doświadczenie zawodowe. Po zadanym pytaniu o wysokość wynagrodzenia odpowiedzią nie była kwota, a komentarz, że jedna z pracownic musiała się szkolić żeby móc w ogóle samodzielnie pracować, bo "nie wniosła żadnej wartości dodanej do firmy"... Jak to się mówi: "Zapomniał (usunięte przez administratora) jak cielęciem był". Zaznaczę, że nie zostałam poinformowana o tym, że ktoś jeszcze będzie brał udział w spotkaniu. Ten Pan nie został też przedstawiony. Podczas rozmowy w nieprzyjemny sposób komentował panie pracujące w firmie, które zaszły w ciążę, twierdząc, że przez nie ponosi ona duże straty. Patrząc na to jaka atmosfera panuje w firmie (przy ul. Starołęckiej) wcale się nie dziwię pracownicom idącym od razu na L4. Proponuję nie angażować tego Pana w rozmowy rekrutacyjne, ponieważ buduje on negatywny wizerunek firmy.