Oddałem do pana wzmacniacz Pioneer na początku sierpnia 2026, odzyskałem go po wielu telefonach w których Pan Franciszek przesuwał datę odbioru, powiedziałem mu wielorazowo że ma go nie oglądać, i że chce go odebrać tak jak jest. Dziś, miesiąc po, odebrałem wzmacniacz uszkodzony z zewnątrz, ubrudzony białym osadem (nie mam pojęcia co to jest) porysowany, a w środku oczywiście nic nie zrobione mimo że pan Franciszek twierdził że lutował. Powiedział że część kompletnie niezwiązana z celem oddania do naprawy jest uszkodzona i należy ją wymienić. Zapłaciłem 50zl za to, że stary dziadek wziął sobie wzmacniacz do domu a po miesiącu bez żadnego działania oddał, w takim samym stanie w środku, ale gorszym z zewnątrz. Kiedy powiedziałem mu że mam zdjęcia przed oddaniem, i że tych rys nie było, szybko uciekł do autka bo już musiał iść. A jego jedyne słowa na uszkodzenia były „Przyniósł pan Gówno to oddaje panu Gówno”, nieprofesjonalne zachowanie, brak szacunku do klienta, po prostu (usunięte przez administratora) z lat PRL. Nie polecam i odradzam jakikolwiek serwis u tego pana.