Ktoś może napisać, jak naprawdę wyglądała praca jako elektryk? Czy dało się wyciągnąć górną granicę widełek i czy faktycznie było wsparcie doświadczonego zespołu?
W ofercie wymagali minimum dwóch lat doświadczenia, uprawnień SEP i prawa jazdy. Płacili od 4500 do 10000 brutto i dawali umowę o pracę lub B2B.