Hej, ktoś może powiedzieć jak kiedyś wyglądała praca jako Pomoc kuchenna za 28 zł brutto za godzinę? Wymagane było doświadczenie, a punktualność liczyła się bardzo. Korzyści brak, ale ważne miało być pozytywne nastawienie. Czy obowiązki były jasne i realne do wykonania?
Firma szukała kucharza lub kucharki na umowę o pracę i pełny etat. Oferowano stałą pensję 7000 zł brutto i możliwość premii. Były zapewnione terminowe wypłaty i wyżywienie.
Kto pracował lub zna kogoś, kto tam był – jak w praktyce z tą pensją i premiami? Atmosfera rzeczywiście spoko na kuchni?