Hej,
czy któraś z Was pracowała kiedyś jako manikiurzystka-stylistka paznokci i ile mogła dostać na rękę przy tej umowie zleceniu, jeśli oferta była od 4000 do 7000 brutto? Wydaje się, że nie było jakichś wielkich wymagań, ale ciekawe, jak w praktyce wyglądały oczekiwania szefostwa.
W ofercie najważniejsze było bardzo dobre robienie manicure hybrydowego. Na plus elastyczne godziny pracy i wolne długie weekendy. Oczekiwali punktualności. Praca była tylko w dni robocze.