Nie polecam i to bardzo nie polecam, bo pan właściciel kręci podczas zatrudniania ludzi i to bardzo. W kwietniu 2024 roku odpowiedziałam na ogłoszenie z hurtowni Dimar – specjalista ds. marketingu internetowego i pozyskiwania klientów. Właściciel zadzwonił do mnie pod koniec kwietnia, że jest zainteresowany współpracą i powiedział, żebym przygotowała propozycje, co zmienić, poprawić i zrobić, aby sklepy internetowe lepiej działały. Przygotowałam i wysłałam, poświęciłam na to sporo czasu. Potem było spotkanie w firmie i wtedy na spotkaniu powiedział, aby przygotować zadania, co robić po kolei i że to będzie także do wpisania do umowy jako obowiązki. Przygotowałam i wysłałam, miałam też dosłać, jaka pasuje mi umowa, wynagrodzenie, czas pracy itp. Powiedział też, że mogę dostać od niego laptop do pracy i co tam będzie potrzebne. Wszystko wysłałam. Gdy właściciel nie odzywał się, napisałam do niego, raz, drugi i zadzwonił, powiedział, że był bardzo zajęty i zadzwoni do mnie na pewno po Bożym Ciele w piątek lub sobotę. Nie zadzwonił. Czekałam potem jeszcze do połowy czerwca i napisałam do niego. Odpisał, że znowu zajęty jakimś innym projektem itp. A podczas spotkania w firmie mówił, że bardzo mu zależy na tym, aby zacząć działać z tymi sklepami internetowymi. Więc przeczył sam sobie. Napisałam panu, że czuję się przez niego (usunięte przez administratora) bo cały czas dawał do zrozumienia, że będę zatrudniona. A tak się nie stało, więc poprosiłam o zapłacenie za przygotowanie tych propozycji i zadań. Więc pan stwierdził, że to były rozmowy wstępne. Napisałam mu, że rozmowy wstępne były na etapie propozycji. A zadania to już nie rozmowy wstępne, bo miały być one wpisane jako obowiązki w umowie… I do dzisiaj pan właściciel milczy i nie zapłacił… Bardzo nie spodobały mi się jego działania, bo cały czas dawał do zrozumienia, że mnie zatrudni, a jeszcze jak powiedział, że zadania będą wpisane w umowie jako obowiązki, to byłam już pewna, że mam pracę, a tu okazało się zupełnie inaczej.