Ostatnio na odrzańskiej samochód w ogniu stanoł a raczej jeden silniczek, ale to chyba był film a panowie ze straży by pograć rolę wiernych pomocnikuw razem z gostkiem od pojazdu ukartowali lub udawali grając w filmie akcji gaszenia samochodu, i gapie też byli sztuczni czy nie ale brawo dla straży na szybką reakcję, samochód pewnie wrucił na drugi dzień do obiegu lub nie kto to wie... Panowie zróbcie mi przyjemność gdy ja będę potrzebował wDzej pomocy to nie ratujcie mnie tylko dołużcie oliwy do ognia ok. A nie chałasujcie i rujnujcie mi słuch po co jak dzieci od razu z grubej rury