Współpracowałem z Fundacją przez wiele lat. Niestety to co się tam działo i dzieje to jakiś dramat. Brak jakiegokolwiek szacunku do wolontariuszy (bo pracowników to tam można na palcach jednej ręki policzyć). Pod pretekstem rodzinnej atmosfery i przyjaźni ukrywa się sekciarstwo, szantaż emocjonalny i ekonomiczny. Nic nie oferują w zamian, a jak człowiek szuka dodatkowego zarobku gdzieś indziej to się każą zastanawiać, czy to na pewno dobry pomysł. Trzymają "pracowników" na głodowych wynagrodzeniach, a jedynymi osobami które jakkolwiek na tym korzystają są narcystyczny prezes i kontrolująca prezeska. To wstyd, żeby taka organizacja tak działała. Absolutnie nie polecam jakiejkolwiek współpracy z tymi osobami, nie polecam organizowanych przez nie warsztatów i występów. Jeżeli nie ze względu na ich jakość to na to, że wykorzystują i nie szanują pracowników. Okropne, okropne miejsce po którym należy szukać pomocy psychoterapeuty.