grafik to nie obsługa klienta 28.08.2025 14:07
Kandydat
Aplikowałam do Pinswear pod koniec zeszłego roku, byłam nawet na rozmowie kwalifikacyjnej. Niestety nie zdecydowali się mnie zatrudnić z powodu tego, że wtedy byłam na L4, mimo że portfolio zostało dobrze ocenione. Widzę, że po roku stanowisko nadal jest otwarte – to sporo mówi samo za siebie. Prawdopodobnie ktoś przyszedł, zobaczył zakres obowiązków i proponowaną pensję i szybko wyszedł. Firma szuka w jednej osobie grafika, marketingowca, specjalisty ds. obsługi klienta i jeszcze artysty, który stworzy przypinki – za 4–5,5 tys. netto. Jeśli naprawdę chcą dobrego specjalisty, a nie naiwnego absolwenta, który zrobi wszystko za grosze, to powinni zrozumieć, że taka osoba po prostu nie istnieje.