Więc sytuacja wygląda tam komediowo i dramatycznie jednocześnie.
Fajnie, bo jest kawa,herbata,ciasteczka i obiadek, a poza tym? No a poza tym są odstawiane śmieszne szopki, gdzie przychodzą Panie i siadają na miejscach osób które były nieobecne i ktoś robi zdjęcie, że niby są wszyscy uczestnicy projektu. Następna kwestia? A następna kwestia jest taka, że jest chamstwo i brak zorganizowania wobec uczestników, kto robi zajęcia w sobotę ? A no fundacja, kto nie zamawia obiadów dla uczestników bo przyszli parę minut po tym jak pani zgłosiła do biura ilość uczestników do obiadu no oczywiście, że fundacja! Pani, która uczy księgowości ( ... ) brak słów, jej złowrogi śmiech i bezczelne traktowanie uczestników projektu mówi nawet sam za siebie.
Następna kwestia? A no taka, że straszą karą zapłacenia 12 000 zł za zgłoszenie się do projektu, mimo iż nie masz jeszcze podpisanej z nimi żadnej umowy. Skandal wieje tam na prawo i lewo, Panie z biura to czystej krwi o kości imprezowiczki, a nie rozsądne kobiety. Pieniądze oczywiście wypłacane na cholerne raty, mogliśmy skończyć kurs w jeden miesiąc, góra dwa ale oczywiście trzeba było pociągnąć od sierpnia do pazdzienrika. Wyplata za sierpień we wrześniu, wyplata za wrzesień a no właśnie nawet jeszcze nie doszła, a kiedy wyplata za październik? Boje się myslec. Po telefonach do Fundacji i do samego biura w Warszawie nikt nie moze określić kiedy zostanie wypłacone stypendium, totalny brak profesjonalizmu.
Fundacja zeszła na ( oczywiście, że nie będę obrażać psów, które mają więcej rozumu ) DNO! Zeszła na totalne dno!
Nigdy więcej nie zgłoszę się tam na kurs choćby płacili 5000 zł za kurs, bo wtedy będzie trzeba robić go rok. Nie polecam, unikajcie ich!