Firma szukała instruktora terapii zajęciowej na pełny etat na umowę o pracę. Praca była z osobami z niepełnosprawnościami, głównie prowadzenie zajęć z ceramiki. W zamian oferowali stabilne zatrudnienie, szkolenia, prywatną opiekę medyczną i kartę Multisport.
Jak wyglądała naprawdę praca z grupą? Jest wsparcie w sytuacjach trudnych? Były realne możliwości rozwoju i atmosfera w takim zespole?