Firma sama w sobie może być, większość ludzi okej, za to kierownik magazynu Rafał K nigdy nie powinien być na kierowniczym stanowisku bo nie ma pojęcia jak zarządzać ludźmi. Krzyczy na pracowników i oczekuje że będą (usunięte przez administratora)jak roboty. Wmawia ludziom, że dany urlop nie istnieje, na umowie wszystkim wpisują najniższą krajową żeby płacić najniższe składki więc na zwolnieniu albo na urlopie dostaje się grosze. (usunięte przez administratora) ludzi na nadgodzinach - płacą grosze (niby płacą tyle ile powinni ale potem obniżają premię więc wychodzi na jedno. Kierownik myśli chyba, że jest cesarzem, któremu wszyscy powinni kłaniać się w pas. Pracowałem tam parę miesięcy i przeniosłem się do innej firmy gdzie nie ma takich akcji. Znajomy dalej tam siedzi i wiem, że sytuacja się nie zmienia. Nie wiem, dlaczego kierownik na siłę jest tam trzymany bo dosłownie nie ma chyba żadnej osoby w firmie która miała by o nim pozytywne zdanie, włącznie z kierownikami i handlowcami którzy pracują z nim od kilkunastu lat. Ludzie potrafili odchodzić po latach pracy w tej firmie a kierownik nawet nie pytał czemu odchodzą nie mówiąc już o próbie zatrzymania dobrego pracownika. Poza kierownikiem atmosfera na magazynie względnie okej, ale komu chce się harować 7 dni w tygodniu żeby dostać godne pieniądze? Za podstawowy etat ludzie wychodzą średnio z 4tys na rękę (niektórzy mniej, inni ciut więcej). Na żadne „dziękuję” albo „dobra robota” nie ma co liczyć bo kierownik często nawet nie odpowiada na „dzień dobry” :))