Moja suczka została poddana zabiegowi sterylizacji w tej przychodni weterynaryjnej. Po wykonanym zabiegu wystąpiły poważne problemy zdrowotne, które w mojej ocenie wymagały pogłębionej diagnostyki oraz odpowiedniego postępowania pooperacyjnego.
Pomimo wielokrotnego zgłaszania przeze mnie niepokojących objawów byłam informowana, że występujące dolegliwości mają inne podłoże, w tym między innymi alergiczne, oraz że stan suczki nie budzi istotnych zastrzeżeń. Z uwagi na dalszy przebieg zdarzeń mam uzasadnione wątpliwości co do prawidłowości rozpoznania zgłaszanych objawów oraz zakresu udzielonej opieki pooperacyjnej.
Następnie doszło do nagłego pogorszenia stanu zdrowia mojej suczki. Pomimo podjętych działań ratunkowych nie udało się jej uratować. Po jej śmierci, podczas rozmowy z innym lekarzem weterynarii, uzyskałam ustną informację wskazującą na możliwość wystąpienia powikłań pooperacyjnych.
Niniejszą opinię publikuję w ramach prawa do wyrażania własnego stanowiska i relacjonowania własnych doświadczeń, z poszanowaniem art. 23 i art. 24 Kodeksu cywilnego dotyczących ochrony dóbr osobistych oraz art. 54 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, gwarantującego wolność wyrażania poglądów.
Przedstawiam opis przebiegu zdarzeń z mojej perspektywy oraz moje odczucia związane z leczeniem i utratą mojej ukochanej suni. Ze względu na opisane okoliczności oraz poniesioną stratę emocjonalną nie mogę polecić tej przychodni innym opiekunom zwierząt.