Praca sama w sobie i zakres obowiązków są jak najbardziej w porządku. Problem zaczyna się wtedy, gdy dochodzi do kwestii przedłużania umów !! tutaj zaczyna się prawdziwa farsa.
Niezależnie, czy jesteś zatrudniony u Z. S-go czy u G.S-go, możesz dowiedzieć się o braku przedłużenia umowy… praktycznie przypadkiem. Zero oficjalnej informacji, zero wyprzedzenia, zero szacunku do pracownika, który ustawia sobie życie pod grafik i obowiązki.
Standardem jest, że nikt nie raczy powiedzieć, że masz szukać innej pracy, mimo że wiedzą o tym od miesięcy.
Dodatkowo pan G. potrafi nie pamiętać, co działo się dzień wcześniej!! kto pracował, z kim i przy czym. Trudno nazwać to profesjonalnym zarządzaniem. Bardziej wygląda to na chaos, który ktoś próbuje przykryć uśmiechem i udawaniem, że „wszystko jest okej”.
Firma mogłaby być naprawdę dobra, gdyby szefostwo traktowało ludzi z minimalnym szacunkiem i pamiętało, że pracownik to nie element jednorazowego użytku. W obecnej formie… szkoda czasu i nerwów.
Pozdrawiam ! były pracownik, który już wie, że stabilności i komunikacji trzeba szukać gdzie indziej.