nie polecam nikomu naprawde tam sie zapisywać na praktyki,w całej firmie śmierdzi,brak klimatyzacji jakiejkolwiek,przez 2 lata praktyk w ogóle nie będziecie sie uczyć zawodu bo rudy sobie wymyślił ze miesiąc przed egzaminami faktycznie coś będziecie sie uczyć,pracownicy tam zachowują sie jakby byli tam za kare jak mają możliwość wykorzystania praktykanta to go wykorzystają tak,żeby oni mogli sobie tylko komentować i (usunięte przez administratora) robić,patologia w czystej postaci a o czymś takim jak bhp to można tam zapomnieć,nie pominę faktu,że mają tam pracownika co notorycznie spożywa alkohol w miejscu pracy xdddd,ale tak w skrócie to przez pierwsze 2 lata praktyk będziecie dawani do najgorszej możliwej fizycznej roboty,dają TAPICERA do roboty na magazyn ale po co? po chuj?nikt tego nie wie oprócz rudego kondoma który ma (usunięte przez administratora) na praktykantów pomijając fakt ze może sie praktykantom po prostu tak o bez pukania wejsc do kibla i zagrozić naganną bo jego schizofreniczna główka stwierdza że sie "opierdalają",nie można pominąć faktu ze jego "elokwencja" wobec prakykantów jest zerowa nawet śmiałbym stwierdzić,że niżej poziomu 0,robienie problemu do praktykantów którzy mają 18 lat o to że palą i traktując ich jak śmieci,już dużo mówi o jego podejściu,i tak wspomniałem ze dopiero miesiąc przed egzaminami dopiero faktycznie tam będzie "nauka" zawodu bo niby od 2 klasy juz daje na tapicernie,ale osoba która ma "uczyć" obijania tak naprawde wcale tego nie uczy przez cały dzień w większości sie patrzy jak on sobie obija a jak juz jesteście potrzebni to "przynieś to" "pójdź do niego",nawet po zgłoszeniu wielokrotnym ze on nic nie uczy,to i tak przełożonego to nie bedzie interesować,będąc tam czułem sie jakbym chodził na praktyki z czasów prlu-u bo do tego jedynie to można porównać,faworyzacja i dyskryminacja praktykantów bedąc tam doświadczyłem jak niektórzy dni "robocze" tydzień po tygodniu chodzili na tę samą robotę w której musiałeś biegać jak chomikw kołowrotku,a i jeszcze nie wspomniałem o jednej rzeczy,że jak będzie trzeba iść po rękawiczki to oczywiście ze nie będzie rozmiarów które nie bedą ściskały dłonie tak mocno jakby miały odpadnąć,niezłe tam bhp co nie? a wspomniałem o tym?,że jak sie praktykant skaleczy to sobie w biurku stwierdzą,że nic nie robi i go mogą dać na magazyn?no to teraz juz wiadomo,i nie,lepiej nie brać tam l4 najlepiej ani urlopów bo sobie przełożony może stwierdzić ze "stymulujesz" lub "udajesz" według niego,i nawet bez tłumaczenia jak zacznie samego siebie przekonywać,że tak jest to można dostac naganną.czy to źle? niby tak bo niby po 3 nagannach sie wylatuje,ale ostatecznie jest tak ze on sam nie pamięta kto ile ma nagann więc można miec tam 15 nagann i dalej być praktykantem.na sam koniec dodam ze osoba która pracuje w "kadrach" również jej brakuje cierpliwości i troche szacunku do praktykantów.z całym szacunkiem do siebie NIE zapisujcie sie,a jak już to naprawde ostatecznośc ostateczności bo praktyki tam to jest jak bycie syzyfem,a nie bycie praktykantem który ma sie uczyć swojego zawodu.