Nie wiem, czy firma K2 Storage Systems w ogóle jeszcze istnieje w swojej pierwotnej formie.(usunięte przez administratora)
Pracowałem w K2 przez pewien czas i postanowiłem podzielić się swoją opinią, ponieważ niezależnie od tego, pod jakim logo firma aktualnie funkcjonuje, stoją (usunięte przez administratora) ten sam sposób zarządzania.
Praca w K2 Storage Systems była dla mnie doświadczeniem, które trudno jednoznacznie sklasyfikować – z pewnością jednak nie była to praca zorganizowana czy profesjonalna. Od pierwszego dnia zaskoczyło mnie, że stanowisko, na które zostałem zatrudniony, wyglądało na stworzone „na szybko”, bez konkretnego celu. Nie było żadnych procedur, żadnych standardów pracy, żadnego planu wdrożenia. Otrzymałem laptopa, telefon i… to właściwie wszystko. Nie miałem wyznaczonych zadań, nikt nie wiedział, czym dokładnie mam się zajmować, a moja codzienna praca polegała głównie na samodzielnym wymyślaniu sobie obowiązków, żeby nie siedzieć bezczynnie. To był pierwszy przypadek w mojej karierze, kiedy widziałem firmę, która zatrudnia pracownika, a potem kompletnie nie ma pomysłu, co z nim zrobić, i nie byłem jedynym takim przypadkiem.
Nie było mowy o jakimkolwiek zarządzaniu zespołem, jasnych celach, standardach komunikacji czy choćby podstawowym onboardingu. Wszystko było robione „na wyczucie”, z dnia na dzień, bez planu, bez struktury i bez odpowiedzialności.
(usunięte przez administratora) kompletnie nie radził sobie z kierowaniem zespołem. Miałem wrażenie, że wiedzę o zarządzaniu ludźmi czerpali z przypadkowych źródeł w internecie.
(usunięte przez administratora) Spotkania, które miały dotyczyć kwestii zawodowych, często przeradzały się w prywatne rozmowy o wszystkim i o niczym, trwające godzinami. Wiele projektów było ogłaszanych z wielkim entuzjazmem, po czym znikało bez śladu. W efekcie większość inicjatyw kończyła się na poziomie rozmów i planów, nigdy nie przekładając się na faktyczne działania.
(usunięte przez administratora) zamiast motywować i wspierać to odbierała energię i utrudniała skupienie się na pracy.
(usunięte przez administratora)
Zdarzało się, że powinien był stanąć po stronie pracownika lub rozwiązać konflikt, ale wolał „nie wchodzić w to”, co skutkowało brakiem jakiejkolwiek motywacji w zespole. Takie podejście prowadziło do sytuacji, w której każdy robił, co chciał, a odpowiedzialność spadała na najniższe szczeble.
Atmosfera wśród zespołu również pozostawiała wiele do życzenia. Dominowały niezdrowe relacje, obgadywanie i niechęć do współpracy. Większość osób pracowała „pod siebie”, nie dla wspólnego celu.
Kwestie finansowe... No coż, zdarzały się sytuacje, w których firma nie dotrzymywała ustaleń dotyczących wynagrodzeń lub premii. Tzw. „trzynastki” były przyznawane wybranym osobom według niejasnych kryteriów – jedni dostawali, inni nie, bez żadnego wytłumaczenia. Moment, w którym pracownik zaczynał walczyć był zawsze początkiem końca współpracy.
Podsumowując – K2 Storage Systems to przykład firmy, która nie powinna istnieć w takiej formie. Brak kompetencji w zarządzaniu, brak organizacji, brak szacunku do pracowników i brak jakiejkolwiek wizji rozwoju.
Dla osób ambitnych, które chcą się rozwijać, zdobywać doświadczenie i pracować w uporządkowanym środowisku to miejsce będzie jedynie źródłem frustracji i straconego czasu. Rynek pracy oferuje dziś wiele lepszych miejsc, w których ludzie traktowani są z szacunkiem, a praca ma sens i cel. W przypadku K2 miałem nieodparte wrażenie, że cała działalność jest tylko pozorem, za którym nie kryje się żadna realna wartość ani kierunek rozwoju.