Dzień dobry,
moje wrażenia z pracy w charakterze kierowcy autobusu w tej firmie są jednoznacznie negatywne.
Dopóki współpracowałem z tą firmą dorywczo w ramach umowy zlecenia w charakterze, tzw. " skoczka", czyli tylko sporadycznie współpraca układała się bez większych problemów choć niezupełnie bez żadnych niedogodności. Gdy natomiast zdecydowałem się zatrudnić w pełnym wymiarze czasu pracy w ramach umowy o pracę po namowach pani Darii z biura zaczęły pojawiać się i narastać problemy wprost proporcjonalnie do upływu czasu.
Okazało się, że pani Daria złożyła mi obietnice bez pokrycia, a ustalone przeze mnie indywidualnie z nią warunki współpracy nie miały finalnie żadnego odzwierciedlenia w rzeczywistości i nie zostały prawdopodobnie w ogóle omówione z właścicielem firmy przez ww. panią mimo tego, że prośba o akceptację w naszej pisemnej korespondencji z mojej strony padła.
Krótko przed wypłatą wynagrodzenia dowiedziałem się od samego szefa, że nie praktykują naliczania wypłat po stawce dziennej, na którą byłem umówiony.
Jeszcze w miesiącu marcu otrzymałem informację o tym, że prawdopodobnie będę obsługiwał wycieczkę do Portugalii. Finalnie wyjazd ten otrzymał inny kierowca z tzw. " kręgu wzajemnej adoracji" uprzywilejowanych " kierowców pierwszej kategorii" faworyzowanych wyraźnie w strukturach tejże firmy. Mnie natomiast próbowano nawijać na uszy makaron jak żółtodziobowi, że do Portugalii nie pojadę, ponieważ... za wolno jeżdżę. Rozmowę tę nagrałem dyktafonem jako materiał dowodowy w sprawie kłamstw oraz nieuczciwości przełożonych w tej firmie.
Dysponuję też dokumentacją dowodową w postaci pisemnej korespondencji z panią Darią na potwierdzenie prawdziwości i rzetelności mojej opinii, która oparta jest wyłącznie na faktach. Nie zaś na próbie oczernienia, czy pomawiania kogokolwiek, ponieważ nie mam w tym żadnego interesu poza ostrzeżeniem zainteresowanych pracą w tej firmie.
Ww. pani Daria okazała się bajkopisarką, która traktuje firmę jak własny (usunięte przez administratora) nie mając prawdopodobnie żadnego przygotowania merytorycznego, jeśli chodzi o wykształcenie kierunkowe dla potrzeb pracy na tym stanowisku.
Z jednej strony szef mówi o tzw. " równoważnym czasie pracy", a z drugiej strony poza pojedynczymi przewozami jakie realizują kierowcy są oni wykorzystywani do mycia autobusów na parkingu bazy firmy w Baranowie.
Przed długim weekendem majowym ww. pani wymyśliła sobie akcję mycia autobusów, co jest prawdopodobnie praktykowane, gdy pracy dla kierowców jest mniej. W tym miejscu zachęcam do zapoznania się z opinią Rzecznika Praw Obywatelskich na temat kwestii tego, czy mycie przez kierowców autobusów spoczywa w zakresie obowiązków kierowcy.
Atmosfera pracy pozostawia wiele do życzenia. Faworyzowanie kierowców zaś odzwierciedla się w rodzaju oraz charakterze planowanej dla poszczególnych kierowców pracy. Są kierowcy " równi i równiejsi", czyli tacy, którzy dowożą głównie pracowników z Ukrainy starymi wysłużonymi autobusami na produkcję i do magazynów oraz tacy, którzy otrzymują wyjazdy turystyczne ( oczywiście znacznie lepiej płatne) nowymi Neoplanami.
Odniosłem wrażenie, że w tej firmie panują dziwne układy i relacje. W związku z powyższym po dwóch miesiącach współpracy z panem Dariuszem i jego podwładnymi postanowiłem zmienić pracodawcę. Wszystkim tym kierowcom, którzy znają własną wartość, szanują się i mają ambicje polecam uczynić to samo.- " Nigdy nie mówcie, że pada deszcz, gdy plują Wam w twarz."