Dobra, zgodze się z niektórymi przedmówcami 🙂 Przepracowałem tam dwa lata, może krótko, dla mnie zdecydowanie za długo, więc co nie co opowiem o firmie, gdyby ktokolwiek myślał, żeby składać tam CV. Zacznijmy od tego, że jeśli chodzi o atmosferę, kierownictwo i ludzi tam pracujących, to w 95% wszystko się zgadza, w 95% tylko dlatego, że tak jak w każdym zakładzie trafi się kilka normalnych osób, z którymi można pogadać i normalnie współpracować, bez zazdrości, przytyków, chamskich odzywek czy po prostu podp*erdalania. Biuro nie ogarnia świata, a niektóre panie pracujące w nim też nie należą do najmilszych, nie mają pojęcia o procesach produkcyjnych, dość często jest coś robione na cito lub wpychane między inną produkcję BO NA JUŻ, przez co w większości przypadków winę ponosi za to brygadzista bądź operator jeśli są jakieś niezgodności. Brygadziści/operatorzy też są różni, Ci którzy weszli w tyłek kierownictwu mają dobrze, nie muszą robić nic, mogą przychodzić pijani i albo są odsyłani do domu, albo chowani, aby nikt nie widział, czasem zdarzy się, że nawet pójdzie sobie spać w palety. Najlepsze są soboty pracujące/nadgodziny - kiedy taka osoba nic nie robi, każdy na nią pracuje i zarobi lepiej niż ten, kto uczciwie przepracował 8 godzin. Każdy kto tam pracuje dokładnie wie co jest pięć, więc dla mnie to jest po prostu komiczne i żałosne że na takie sytuacje pozwalają i przymykają oko. Kolejna sprawa - sprawa norm i premii akordowych, według mnie i wielu osób pracujących tam zawsze było niesprawiedliwe, że jedna maszyna może zrobić 2-3 normy w ciągu zmiany, a niektóre nie mogą jednej wyrobić i to nie problem ludzi, tylko po prostu nieodpowiedniego punktowania norm i przeliczania wydajności maszyn. Kolejna sprawa, non stop rozwalone maszyny, robione na sztukę, mechanicy i elektrycy bez pojęcia i zaangażowania, doprosić się o cokolwiek graniczy z cudem, bo ważniejsze jest przychodzenie godzinę/dwie wcześniej i siedzenie w warsztacie na wiaderku scrollując telefon, choć nie ukrywam, że może teraz trochę się to zmieniło, byleby tylko zdrutować i dalej jazda, a ludzie się męczą bo nie działa tak jak powinno 😉 Następny punkt..magazynierzy - narzekają jak to mają źle, a non stop kiedy by człowiek się nie obejrzał to siedzą w telefonach, albo w biurze na magazynie zainteresowani tylko ploteczkami i aferkami, poprosisz aby przywiózł Ci palety na produkcję, zdjął palety na maszynę? On nigdy nie ma czasu, masz od tego wózkowych na swojej hali. I ostatnia petarda teraz, zapinajcie pasy. Mistrz produkcji pan Ł.N, człowiek bez kultury osobistej, z zerowym taktem, pohamowaniem, bez żadnych zachowań jak na osobę przełożoną przystało. Non stop chamskie odzywki do pracowników, niezbyt elokwentny język, bo co drugie słowo to(usunięte przez administratora) darcie mordy (tak, mordy, bo wychowany człowiek się tak nie zachowuje, tym bardziej na tym stanowisku i w takim wieku) ciągłe problemy o wszystko, jak z kobietą..wstanie lewą nogą to wszyscy na hali mają przesrane bo chodzi i się przyp*erdala, znęcanie się nad słabszymi, którzy się go po prostu boją, choć może jest wysoki to co drugi by go gilem z nosa zabił. Zachowania podchodzące pod mobbing, PiP mogłaby zainteresować się tym zakładem, szkoda że ludzie nie nagrywają niektórych odzywek, bo naprawdę wiele razy było aż za grubo 🙂 Tak jak przedmówca Bartek opisywał, jeśli ktoś ceni swoje zdrowie psychiczne i nie patrzy tylko i wyłącznie na pieniądze, choć wiadomo, że są ważne w tych czasach to polecałbym omijać szerokim łukiem tą firmę, z pewnością odbije się to na zdrowiu, bo to co tam się wyprawia to ludzkie pojęcie przechodzi. Z całym szacunkiem do dobrych ludzi pracujących tam, ale pod żadnym pozorem nie polecam tej firmy.